Startuje siódmy sezon Veturilo

Kończy się zimowa przerwa Warszawskiego Roweru Publicznego. W tym roku ponad 600 tysięcy zarejestrowanych użytkowników będzie mogło korzystać z floty ponad 5200 rowerów Veturilo. Od nowego sezonu na użytkowników czekają też nowości.

1 marca rozpocznie się już siódmy sezon Veturilo. Po ubiegłorocznej rozbudowie, kiedy system Veturilo stał się piątym największym systemem rowerowym w Europie, w tym sezonie użytkowników czekają kolejne zmiany. – Już teraz wiemy, że do 355 stacji, które funkcjonowały w ubiegłym roku, na przełomie marca i kwietnia dojdzie 11 sponsorowanych przez jeden z koncernów paliwowych – mówi Łukasz Puchalski, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich. Warszawa jest jednym z sześciu wybranych miast, w których powstaną stacje sponsorowane przez koncern. W Warszawie zostaną uruchomione na przełomie marca i kwietnia przede wszystkim w pobliżu stacji benzynowych. Na ul. Bielańskiej stanie jedna stacja rowerów standardowych, a obok stacja rowerów elektrycznych. To pierwsza rozbudowa uruchomionego w sierpniu podsystemu rowerów elektrycznych.

– Zachęcam do przesiadki na rowery. Veturilo jest jednym z największych i najpopularniejszych systemów wypożyczalni rowerów miejskich w Europie. Korzystają z niego użytkownicy ze 164 krajów. W rozpoczynającym się sezonie, który potrwa do końca listopada, do dyspozycji rowerzystów będzie 366 stacji i ponad 5200 rowerów. W tym 60 rowerków dziecięcych, 45 tandemów i aż 110 rowerów elektrycznych” – mówi Hanna Gronkiewicz – Waltz, Prezydent m.st. Warszawy.

– Cały czas pracujemy nad pozyskaniem nowych sponsorów. W tym roku już 38 stacji Veturilo będzie funkcjonowało dzięki prywatnemu biznesowi. Powstały też nowe stacje z inicjatywy i środków samych dzielnic – Bemowa, Włoch i Wilanowa. Na pewno nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa, a warszawscy rowerzyści mogą się jeszcze spodziewać dobrych informacji w tym roku – mówi Tomasz Wojtkiewicz, prezes Nextbike. W ubiegłym sezonie rowery były wypożyczane 5 136 388 razy, a do grona użytkowników dołączyło 164 tys. osób. Łącznie od startu systemu w sierpniu 2012 r. miejskie rowery wypożyczano 13 055 944 razy, a w systemie jest już 610 tys. użytkowników.

Z Veturilo może korzystać praktycznie każdy. Wystarczy mieć ukończone 18 lub 13 lat (niepełnoletni muszą przedstawić zgodę rodziców). Zarejestrować można się przesz terminal, aplikację, infolinię lub stronę internetową. Konto będzie aktywne po jego zasileniu kwotą 10 złotych. Pobierane z niej będą opłaty za wypożyczenia, niewykorzystana kwota zwracana jest użytkownikowi po usunięciu konta. Rower wypożyczamy korzystając z terminala (wystarczy wpisać swój numer telefonu, PIN i numer wypożyczanego roweru) albo aplikacji mobilnych Veturilo lub Citi Handlowy Bikes. Pierwsze 20 minut każdego wypożyczenia jest całkowicie bezpłatne, po ich przekroczeniu opłaty pobierane są zgodnie z cennikiem. Veturilo, czyli Warszawski Rower Publiczny, wystartowało w sierpniu 2012 roku. Obecnie w systemie dostępnych jest niemal 5200 rowerów, wśród nich rowery standardowe, elektryczne (można wypożyczać i zwracać na specjalnie oznaczonych stacjach), tandemy i rowery dziecięce.




Polska skazana za jakość powietrza. Rząd musi się zabrać do pracy.

Trybunał Sprawiedliwości UE skazał Polskę za naruszenie unijnych przepisów dotyczących czystego powietrza. Kara może wynieść kilkaset milionów złotych rocznie. Wyrok nie oznacza, że będziemy musieli sięgnąć do kieszeni, by wpłacić pieniądze do unijnej kasy. Grzywna została bowiem orzeczona w „zawieszeniu” i pieniądze możemy wydać na szybką poprawę sytuacji.

„Sam fakt przekroczenia dopuszczalnych wartości stężenia PM10 w otaczającym powietrzu wystarczy do stwierdzenia uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego.„, napisał sąd w ogłoszonym dziś uzasadnieniu. Dodał, że okresy przewidziane na poprawę jakości powietrza w programach ochrony powietrza są zbyt długie.

Uznano, że Polska nie wypełniła zobowiązań odnoszących się do przestrzegania rocznych i dziennych dopuszczalnych wartości związanych z istnieniem w powietrzu pyłu zawieszonego (PM10), a także przygotowania planów, które pozwolą skrócić liczbę dni z przekroczeniami.

Taki wyrok Trybunału oznacza, że sędziowie uznali podejmowane przez polskie rządy działania na rzecz poprawy jakości powietrza za niewystarczające. Nie oznacza jednak, że będziemy musieli ponieść finansowe konsekwencje, ponieważ Polsce przysługuje jeszcze dwuletni okres na poprawę sytuacji i dostosowanie do prawa unijnego w zakresie ochrony powietrza.

Ten wyrok to ostatnie ostrzeżenie, że rząd musi jak najszybciej wziąć się do pracy i podjąć zdecydowane działania w celu poprawienia jakości powietrza” mówi Ewa Lutomska z Polskiego Alarmu Smogowego i podkreśla, że za takie trudno uznać to, co rząd zrobił do tej pory, bo większość działań w ramach rządowego programu Czyste Powietrze ma charakter pozorowany lub jest prowadzona zbyt wolno. „Niedawno sprawdziliśmy postępy w realizacji programu. W większości punktów nie zrobiono nic lub prawie nic”, opowiada i wylicza, że na 14 jego punktów zrealizowano tylko jeden – rozporządzenie o kotłach, które wymaga jednak dopracowania i przepisów, które zapewnią mu skuteczność. Zwraca uwagę, że jego realizacja musi przyspieszyć. Także po to, by uniknąć kary.

Wolałabym żeby pieniądze zostały wykorzystane na poprawę jakości powietrza, dzięki czemu wszystkim nam będzie się lepiej oddychało, niż popłynęły do Brukseli, co oznacza, że będą dla nas stracone.”, mówi Lutomska.

Kluczowe znaczenie ma teraz – mówią przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego – wprowadzenie odpowiednich norm jakości węgla sprzedawanego do gospodarstw domowych oraz stworzenie systemu świadectw jakości dla tego paliwa. Te regulacje miały zostać wprowadzone już w ubiegłym roku, ale rząd odwleka ich wprowadzenie. Konieczne jest także  wdrożenie szeroko zakrojonego programu walki z ubóstwem energetycznym i termomodernizacji polskich domów. Pilotaż takiego programu, w którego stworzenie i wdrożenie od dłuższego czasu zaangażowani są eksperci Polskiego Alarmu Smogowego, rozpocznie się wkrótce w Skawinie. Fakt, że wybór padł właśnie na tę miejscowość, to rezultat aktywnej i zdecydowanej działalności Skawińskiego Alarmu Smogowego, a także otwartości i zaangażowania władz gminy w działania na rzecz czystego powietrza.

Postępy w realizacji rządowego programu walki ze smogiem można sprawdzić na stronie: www.polskabezsmogu.pl.

Treść wyroku dostępna pod linkiem:

https://curia.europa.eu/jcms/upload/docs/application/pdf/2018-02/cp180019pl.pdf

 informacja prasowa: Polski Alarm Smogowy




Ruszają spotkania dyskusyjne Budżetu Partycypacyjnego 2019

Ruszają spotkania dyskusyjne dotyczące projektów zgłoszonych do V edycji budżetu partycypacyjnego. W czasie publicznych dyskusji mieszkańcy mogą zapoznać się z projektami i porozmawiać z projektodawcami. Pomysłodawca może na uwagi odpowiedzieć i je uwzględnić. Zaplanowano dziewięć spotkań: pierwsze odbędzie się w poniedziałek 26 lutego, a ostatnie 17 marca.

 Zachęcam wszystkich mieszkańców do aktywnego uczestnictwa w spotkaniach dyskusyjnych i przekazywania uwag do zgłoszonych pomysłów. Dzięki dyskusjom istnieje szansa, że ostateczne wersje projektów będą jak najbardziej zgodne z oczekiwaniami i potrzebami mieszkańców” – informuje Zastępca Burmistrza Łukasz Ciołko.

Terminy i miejsca spotkań dyskusyjnych:

1) 26 lutego (poniedziałek) spotkanie w godz. 17.30-20.30 w Dzielnicowym Ośrodku Kultury Ursynów przy ul. Kajakowej 12B – sala widowiskowa. Sprawdź listę prezentowanych projektów z obszaru Zielonego Ursynowa.

2) 27 lutego (wtorek) spotkanie w godz. 17.30 – 21.00 w Urzędzie Dzielnicy Ursynów przy al. KEN 61 (metro Imielin) – hol na 3. piętrze. Sprawdź listę prezentowanych projektów z obszaru Ursynowa Północnego.

3) 1 marca (czwartek) spotkanie w godz. 17.30 – 21.00 w Urzędzie Dzielnicy Ursynów przy al. KEN 61 (metro Imielin) – sala im. J.U. Niemcewicza. Sprawdź listę prezentowanych projektów z obszaru Ursynowa Północnego.

4) 3 marca (sobota) spotkanie w godz. 14.00 – 18.00 w Urzędzie Dzielnicy Ursynów przy al. KEN 61 (metro Imielin) – sala im. J.U. Niemcewicza. Sprawdź listę prezentowanych projektów z obszaru Ursynowa Południowego.

5) 6 marca (wtorek) spotkanie w godz. 17.30 – 20.30 w Urzędzie Dzielnicy Ursynów przy al. KEN 61 (metro Imielin) – sala im. J.U. Niemcewicza. Sprawdź listę prezentowanych projektów z obszaru Ursynowa Południowego.

6) 8 marca (czwartek) spotkanie w godz. 17.30 – 20.30 w Urzędzie Dzielnicy Ursynów przy al. KEN 61 (metro Imielin) – sala im. J.U. Niemcewicza. Sprawdź listę prezentowanych projektów ogólnodzielnicowych.

7) 10 marca (sobota) spotkanie, w godz. 15.00-18.00 w Urzędzie Dzielnicy Ursynów przy al. KEN 61 (metro Imielin) – sala im. J.U. Niemcewicza. Sprawdź listę prezentowanych projektów ogólnodzielnicowych.

8) 15 marca (czwartek) spotkanie, w godz. 17.30-21.00 w Urzędzie Dzielnicy Ursynów przy al. KEN 61 (metro Imielin) – sala im. J.U. Niemcewicza. Sprawdź listę prezentowanych projektów ogólnodzielnicowych.

9) 17 marca (sobota) spotkanie w godz. 14.00-18.00 w Urzędzie Dzielnicy Ursynów przy al. KEN 61 (metro Imielin) – sala im. J.U. Niemcewicza. Sprawdź listę prezentowanych projektów ogólnodzielnicowych.




Eksperci obalają dziesięć mitów na temat powietrza w Warszawie

Znawcy problematyki jakości powietrza zmierzyli się z dziesięcioma najbardziej utrwalonymi mitami dotyczącymi smogu. Zdaniem ekspertów stołeczne powietrze jest coraz lepsze, choć osiągnięcie norm wciąż wymaga pracy. Eksperci spotkają się też z warszawiakami – rzetelna wiedza dotycząca smogu pozwoli mieszkańcom podejmować odpowiednie działania.

Nie koloryzujemy. Nie chcemy mówić, że zanieczyszczeń w powietrzu w Warszawie nie ma. Tak nie jest. Chcemy natomiast rozprawić się z najbardziej utrwalonymi, a niekiedy i niebezpiecznymi mitami krążącymi wokół tego tematu – mówił Michał Olszewski, wiceprezydent m.st. Warszawy.

Podczas spotkania z dziesięcioma najczęściej powtarzanymi mitami dotyczącymi zanieczyszczeń powietrza w Warszawie zmierzyła się czwórka ekspertów. Każdy z nich omówił zagadnienie, przedstawił jego błędne założenia, a także wskazał rekomendacje.

MIT1: W Warszawie normy jakości powietrza przekraczane są 400%

W ostatnim czasie pojawiło się wiele serwisów internetowych i aplikacji, które w mylny sposób interpretują normy zanieczyszczenia powietrza. Nie można przyrównywać stężeń chwilowych, notowanych dla konkretnej chwili czy nawet godziny do wartości dopuszczalnych dla całej doby, a niekiedy dla całego roku, jak to ma miejsce w przypadku pyłów PM2,5. To wprowadza w błąd. Ponadprzeciętne stężenia notowane w danym momencie nie mogą dawać obrazu dla całego dnia. Ten poznamy dopiero po zakończeniu całej doby – mówił dr hab. inż. Artur Badyda, profesor na Wydziale Instalacji Budowlanych, Hydrotechniki i inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej i dodał – Wartości notowane na warszawskich stacjach pomiarowych dają nam jednoznaczny obraz. Średnioroczne normy stężeń nie są przekraczane na stacjach pokazujących sytuację w obszarach tła miejskiego. Przekroczenia notowane są na stacjach komunikacyjnych o kilka do kilkunastu procent wartości dopuszczalnej.

MIT 2: Czekanie na przystanku na autobus czy tramwaj jest bardziej niebezpieczne niż podróż samochodem w dni gdy występują wysokie stężenia zanieczyszczeń

Ten mit trzeba obalić na dwóch płaszczyznach. Czy to mi pomoże? Na pewno nie. Jadąc samochodem będę oddychał tym samym powietrzem, co jadąc autobusem komunikacji miejskiej. Z drugiej strony należy rozważyć problem jako zagadnienie dotyczące całego miasta. Transport samochodowy jest problemem w Warszawie. Nasza decyzja o tym, że pojedziemy własnym samochodem przyczynia się bezpośrednio do zwiększenia tego problemu. Dzięki korzystaniu z komunikacji miejskiej możemy ograniczyć udział transportu indywidualnego w ogólnym bilansie, co z kolei pozwoli ograniczyć zanieczyszczenie – zapewniał dr hab. inż. Zbigniew Karaczun, profesor nadzwyczajny SGGW, kierownik specjalizacji Zarządzanie i technologie zrównoważonego rozwoju na Międzywydziałowym Studium Ochrony Środowiska SGGW;

MIT 3: Normy jakości powietrza w Polsce są inne niż w Unii Europejskiej

To są normy europejskie. Są dokładnie takie same jak w Paryżu, Londynie czy innym mieście Europy. Mamy jednak inne poziomy ostrzegania i alarmowania ludności. W Paryżu mieszkańcy zostaną zaalarmowani, gdy poziom średniodobowy pyłu PM10 przekroczy 80 ug/m3 podczas, gdy w Polsce na podstawie ministerialnych rozporządzeń ten poziom wynosi aż 300 ug/m3.  To sprawia, że alarmy smogowe w Polsce, w ubiegłym roku były ogłaszane zaledwie trzy razy. Dwa w Katowicach i jeden w Krakowie. Inna sytuacja jest w Warszawie, która informuje mieszkańców przy poziomach takich jak inne miasta w zachodniej Europie. Są też rekomendacje WHO. To organizacja apolityczna, dlatego też nie określa norm a jedynie rekomendacje. Z uwagi na to, że głównym tematem działania tej organizacji jest zdrowie, progi rekomendowane przez tę nią, są znacznie bardziej restrykcyjne – tłumaczył Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego.

MIT 4: Smog w Warszawie pojawił się w ostatnich latach

Zanieczyszczenia powietrza towarzyszą nam na dużą skalę od czasów wielkiej rewolucji przemysłowej. Dopiero jednak w latach ’80 ubiegłego wieku zaczęliśmy na poważnie zdawać sobie sprawę z tego jak są groźne dla naszych organizmów. Zaczęliśmy wtedy wdrażać standardy. Emisje zaczęły spadać. Od momentu kiedy wprowadzony jest monitoring jakości powietrza nieustannie obserwujemy trend spadkowy, choć nie tak gwałtowny jak to miało miejsce na początku zmian. Warto także pamiętać, że smog to splot określonych zjawisk: zanieczyszczenia powietrza i warunków atmosferycznych. Sam smog to nie jest coś, co sami możemy wywołać – wyjaśnił profesor Badyda.

MIT 5: Powietrze w Warszawie jest coraz gorsze

Jeszcze dekadę temu normy przekraczane były ponad 160 razy w roku, dziś są 80. Nie oznacza to oczywiście, że jest już dobrze. Norma to 35. Widać jednak wyraźnie, że w ostatnich latach nastąpiła znacząca poprawa. Została przede wszystkim walka z emisją komunalno-bytową – powiedział dr hab. inż. Artur Badyda.

Pamiętajmy jednak, że tu podobnie jak w sporcie. Staramy się pobić jakiś wynik. Im jednak bliżej zbliżamy się celu, tym trudniej go pokonać. Podobnie z powietrzem. W tej walce muszą pomóc nam mieszkańcy – dodał wiceprezydent Michał Olszewski.

MIT 6: Samochody są główną przyczyną smogu w Warszawie

Warszawa pod względem emisji jest dość wyjątkowa. Tu blisko 80% miasta korzysta z sieci ciepłowniczej. Niska emisja jest charakterystyczna dla peryferii stolicy. Transport co do zasady jest głównym źródłem emisji do powietrza, jednak za epizody smogowe w sposób bezpośredni odpowiada emisja komunalno-bytowa, czyli  piece i kominki  – wyjaśnił profesor Artur Badyda.

MIT 7: Wieże antysmogowe i instalacje typu ściany z mchu oczyszczą powietrze w Warszawie

To często powielany przez media mit, z którym z chęcią się rozprawię – zaczął Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego. – Wieże antysmogowe to jak mówią sami ich twórcy instalacje artystyczne. Efekty ich działania odczuwalne są zaledwie w promieniu dziesięciu metrów. Co istotne redukują zanieczyszczenia zaledwie o 25%, a kosztują jak podają źródła w internecie 54 tysiące dolarów. Podobnie ściany z mchu, które kosztują około 25 tysięcy dolarów. Jak pokazują wyniki, w ciągu roku są w stanie pochłonąć około 12 kilogramów pyłów. W tym czasie jeden kopciuch wygeneruje ich około 60. Jeśli miasta zdecydowałyby się na wdrożenie tego typu rozwiązań, byłoby to marnotrawienie środków publicznych. Zapomnijmy o wieżach czy ścianach z mchu jako metodzie przeciwdziałania zanieczyszczeniom, mogą służyć jedynie jako element estetyczny – wytłumaczył.

MIT 8: Dzieci i osoby chore na astmę powinny nosić maski antysmogowe

Maseczka antysmogowa to nie jest patent dla każdego astmatyka. Jeżeli pacjent jest chory na astmę, a nie ma objawów choroby należy go traktować jak zdrowego człowieka. Warto także podkreślić, że gdy osoba chora – np. z dusznościami –  założy maskę, może sobie nawet zaszkodzić – mówił dr n. med. Piotr Dąbrowiecki,  specjalista chorób wewnętrznych i alergologii w Klinice Chorób Infekcyjnych i Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego i dodał – O noszeniu maski zawsze powinien decydować lekarz. Niestety Ci nie są uczeni wpływu środowiska na zdrowie, a pamiętajmy, że mamy do czynienia z zanieczyszczeniami o średnicy 1/30 ludzkiego włosa.

MIT 9: Palenie odpadów zielonych jest lepsze dla środowiska, bo nie trafiają na wysypisko

Najlepiej, żeby odpady zielone pozostały dalej w przyrodzie. Najlepsze jest kompostowanie, dzięki któremu mikro- i makroelementy wracają do gleby, a potem je zjadamy. Gdy spalamy zielone pozostałości w ognisku emitowana jest ogromna ilość pyłów, a co gorsze dioksyn. Jeśli mamy spalać odpady zielone może się to dziać tylko po uprzednim przygotowaniu tego materiału, w wysokospecjalistycznych zakładach – wyjaśnił profesor Zbigniew Karaczun.

MIT 10: Warszawa jest jednym z miast z najgorszym powietrzem na świecie

Jeżeli chcemy oceniać Warszawę w kontekście świata należy spojrzeć na raport WHO. Najświeższy pochodzi z roku 2016. Tam Warszawa na 3000 stacji pomiarowych lokuje się na 800 miejscu. W kontekście świata jest ok, w odniesieniu do Europy jest nieco gorzej. W relacji do Polskich miast na 150 pozycji stolica zajmuje 24 lokatę wśród najbardziej zanieczyszczonych. Do takich miast jak Białystok, Suwałki czy Sopot jeszcze daleko – mówił Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego i dodał – Pamiętajmy też, że nie wszędzie są czujniki pomiarowe. Można jednak powiedzieć, że Warszawa nie jest na pewno najbardziej zanieczyszczonym miastem na świecie, w Europie ani w Polsce.

Spotkanie zgromadziło wielu ekspertów i znawców tematyki powietrza. Na koniec wydarzenia głos zabrała Weronika Michalak z HEAL Polska –Liczne komunikaty w mediach sprawiły, że pojawiła się panika związana ze smogiem. Dochodzi do sytuacji skrajnych, a wręcz niebezpiecznych. W mojej pracy zawodowej poznałam ludzi, którzy w czasie, gdy notowane są zanieczyszczenia nie wychodzą z domu, włączają oczyszczacze i do tego śpią w maskach. To są granice absurdu. Nie należy tworzyć sensacji. Należy docenić to, co już zostało zrobione i mobilizować do dalszej pracy w walce ze smogiem. Warto też sprawdzać poziomy zanieczyszczeń na bieżąco. To, że w danym momencie notowane są podwyższone stężenia, nie oznacza, że za godzinę nie będziemy mogli iść na spacer.

Masz pytania? Porozmawiaj z ekspertem

Ułatwiając dostęp do wiarygodnych informacji na temat zanieczyszczeń powietrza Miasto Warszawa nie tylko uruchomiło Warszawski Indeks Powietrza. W drugą środę marca, kwietnia, maja i czerwca w Centrum Kreatywności Targowa (ul. Targowa 56) odbędą się spotkania otwarte, podczas których eksperci odpowiedzą na pytania warszawiaków dotyczące zanieczyszczeń powietrza.

Warszawa konsekwentnie walczy z zanieczyszczeniami powietrza

Działania dotyczące poprawy jakości powietrza w Warszawie prowadzone są w trzech obszarach: energia, transport oraz zieleń. Ich finansowanie jest zapewnione dzięki podpisanemu w maju 2016 roku zarządzeniu Hanny Gronkiewicz-Waltz, Prezydent m.st. Warszawy zatwierdzającemu „Program inwestycyjny do Planu gospodarki niskoemisyjnej dla m.st. Warszawy”. Budżet Programu ma wartość 16 miliardów złotych.

Wśród realizowanych za te środki działań znajdują się m.in. rozbudowa II linii metra, zakup niskoemisyjnego taboru komunikacji miejskiej czy rozwój infrastruktury rowerowej. Część z tych pieniędzy przeznaczona jest także na dopłaty do inwestycji polegających na wymianie starych pieców węglowych na nowoczesne źródła ciepła opalane gazem, a także na przyłączenia do warszawskiej sieci ciepłowniczej. Wciąż trwa nabór wniosków. Warszawiacy mogą również liczyć na dofinasowanie instalacji systemów wykorzystujących odnawialne źródła energii. Systematycznie prowadzone jest również zazielenianie stolicy. Pomaga w tym m.in. projekt #ZieloneUlice Warszawy, który wkroczył właśnie w fazę konsultacji z mieszkańcami.

Obiektywnym wskaźnikiem tych pozytywnych zmian jest obwieszczenie Ministra Środowiska z wykazem miast i wartością wskaźnika średniego narażenia na pył PM 2,5. Wartość tego wskaźnika w 2016 r. dla Warszawy to 22 μg/m3, a został on obliczony na podstawie stężeń z lat 2014-2016. Oznacza to, że jakość powietrza kolejny rok z rzędu się poprawiła. W roku 2012 było to 26,6 μg/m3 PM 2,5, w 2013 – 25 μg/m3 PM 2,5, w 2014 – 24 μg/m3 PM 2,5, a dwa lata temu – 23 μg/m3 PM 2,5.

Na zdjęciu od lewej: Piotr Siergiej, Piotr Dąbrowiecki, Zbigniew Karaczun, Artur Badyda i Michał Olszewski

źródło: materiały prasowe m.st. Warszawy




Nowy plac zabaw w Powsinie

Park Kultury w Powsinie jest sukcesywnie rewitalizowany. Po modernizacji kortów tenisowych i kompleksowym wyposażeniu parku w elementy małej architektury, nadszedł czas na odnowę placu zabaw. Zmiany obejmują m.in. podział placu na kilka stref dla dzieci w różnym wieku i przestrzeń rekreacyjną.

Powsin cieszy się dużą popularnością wśród warszawiaków. To idealne miejsce na weekendowe wycieczki rodzinne oraz codzienny wypoczynek, dlatego kompleksowo modernizujemy atrakcje parku. Wyposażyliśmy park w elementy małej architektury, na początku roku oddaliśmy mieszkańcom do użytku dwa zmodernizowane korty tenisowe, teraz ruszamy z pracami przy placu zabaw, a przed nami jeszcze modernizacjabasenu i placu gier z mini golfem – mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy i dodaje – Nowe atrakcje placu zabaw udostępnimy naszym najmłodszym mieszkańcom już na początku sezonu letniego.

Modernizacja placu zabaw obejmie całkowitą wymianę wyposażenia. Zakłada podział terenu na kilka stref funkcjonalnych, dedykowanych młodym warszawiakom w różnym przedziale wiekowym, równocześnie umożliwiając dostęp do wszystkich urządzeń dzieciom z niepełnosprawnościami. Bariery architektoniczne znikną również z terenu wokół placu.

Wśród atrakcji pojawią się m.in. zestawy do wspinaczek, piaskownice, huśtawki,  karuzele oraz zjeżdżalnie. Nawierzchnia, po której będą poruszały się dzieci będzie zróżnicowana. Wokół urządzeń zabawowych zostanie ułożona nawierzchnia głównie z materiałów naturalnych tj. barwionych zrębków drewnianych oraz nawierzchnia z EPDM, które zabezpieczą bawiących się przed skutkami ewentualnego upadku. Przejścia będą wykonane z desek kompozytowych odpornych na warunki atmosferyczne, natomiast przy wejściach na plac pojawi się kostka granitowa. Przeważająca część terenu zostanie obsiana trawą i obsadzona krzewami.

Miejsce to będzie pełniło również funkcje kulturalno-animacyjne. W centralnej części pojawi się scena przygotowana do zabaw z animatorami iorganizacji małych przedstawień teatralnych. Na terenie wokół sceny zostanie zorganizowana przestrzeń wypoczynkowa ze źródełkiem wody pitnej i stołami piknikowymi, umożliwiająca jednocześnie rodzicom obserwację bawiących się dzieci. Tuż obok powstanie ogród muzyczny wyposażony w ksylofony, bębny i dzwony. Nie zabraknie również przestrzeni do gier podwórkowych. Na skraju placu powstanie ściana i fragment chodnika przeznaczone do rysowania kredą. Wśród nowych atrakcji znajdą się tunele i przejścia wykonane z pędów różnych gatunków wierzb stanowiące żywą architekturę i umożliwiające np. zabawę w chowanego.

Zmodernizowany plac zabaw będzie atrakcyjny także dla starszych dzieci oraz osób dorosłych. W części północno-zachodniej powstanie pająk złożony z lin oraz stanowiska do street workout’u. Emocji doda zabawa na tyrolce.

Warszawa na modernizację placu zabaw przeznaczy 1 448 940 zł brutto. Realizacja inwestycji do końca kwietnia br. pozwoli udostępnić najmłodszym warszawiakom nowy, funkcjonalny i atrakcyjny plac zabaw już na początku sezonu letniego.

Zmiany w Parku Kultury w Powsinie

Mała architektura

Zakup elementów małej architektury pozwolił na wymianę ławek, koszy i stojaków rowerowych. Poza wymianą, nowe meble wypełniły przestrzeń dotąd pozbawioną infrastruktury wypoczynkowej, a licznie odwiedzający park szachiści i brydżyści, miłośnicy tenisa stołowego i piłkarzyków mogą cieszyć się nowymi stołami do gry. Ponadto na terenie parku przybyło wiele miejsc do odpoczynku dzięki zainstalowanym leżankom i stołom piknikowym.

Nowe wyposażenie nawiązuje swoją stylistyką do elementów będących w wyposażeniu parku w latach 50. Wszystkie meble dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu i użytym materiałom umożliwiają długotrwały, komfortowy wypoczynek.

Kryte korty tenisowe

Z początkiem roku w Parku Kultury w Powsinie, po przeprowadzeniu gruntownej modernizacji, oddano do dyspozycji mieszkańców dwa zadaszone całoroczne korty tenisowe. W zmodernizowanym obiekcie nastąpiło wiele zmian, od nawierzchni po pokrycie hali. Nowe korty ogrzewane są cichymi nagrzewnicami gazowymi a powłoka posiada świetliki umożliwiające grę w dzień bez potrzeby używania sztucznego światła. Wieczorem odpowiednie doświetlenie zapewniają reflektory w technologii LED.

Modernizacja placu gier i mini golfa

W kwietniu 2018 roku planowane jest ogłoszenie przetargu na wykonanie prac budowlanych obejmujących modernizacje terenu placu gier i mini golfa.  Plac gier zostanie wzbogacony o pełny 18-dołkowy tor do mini golfa, schronienie przed deszczem, szatnie plażowe dla zawodników, zamgławiacze dające wytchnienie w gorące dni oraz dodatkowe boisko do siatkówki plażowej. Nawierzchnia istniejących boisk do siatkówki oraz koszykówki zostanie wymieniona.

Modernizacja basenu

Obecnie prowadzone są prace przy projekcie modernizacji basenu. Projektanci pracują nad wykonaniem pełnego projektu wykonawczego, obejmującego zagospodarowanie terenu, modernizację niecek basenu i brodzika, pomieszczeń szatni, stacji uzdatniania i ogrzewania wody. Projekt będzie uwzględniał powiększenie przestrzeni rekreacyjnej z równoczesnym jej uatrakcyjnieniem, wzbogaceniem o małą architekturę oraz pełne dostosowanie obiektu dla potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Zakończenie prac projektowych przewidziane jest w połowie marca 2018 roku.




Na Ursynowie rusza program „Aktywny Sześciolatek w I klasie”

Na Ursynowie rusza pionierski projekt edukacyjny „Aktywny Sześciolatek w I klasie”. Celem projektu jest wspieranie wszechstronnego i zharmonizowanego rozwoju dziecka w sferze intelektualnej, fizycznej i społeczno-emocjonalnej.  To propozycja dostosowana do potrzeb dzieci w tym wieku i oferująca wiele korzyści dla sześcioletnich pierwszoklasistów. Już od 22 lutego organizowane będą spotkania informacyjne dla rodziców.

   Szanowni Państwo,

Rodzice Sześciolatków

Już wkrótce staniecie Państwo przed ważną decyzją dotyczącą dalszej edukacji Waszych dzieci.

Zachęcamy wszystkich Państwa do zainteresowania się z nowym ursynowskim projektem „Aktywny Sześciolatek w I klasie”

Celem projektu jest wspieranie wszechstronnego i zharmonizowanego rozwoju różnych wzajemnie uzupełniających się aktywności dziecka w sferze: intelektualnej, fizycznej i społeczno-emocjonalnej.

Projekt „Aktywny Sześciolatek w I klasie”,  to pomysł na to jak poprzez wcześniej rozpoczętą, ciekawie zorganizowaną edukację, zwiększyć szanse Państwa dzieci na sukces w dorosłym życiu. Start dziecka w szkole będzie łatwiejszy dzięki realizacji dwumiesięcznego programu adaptacyjnego, który rozpocznie się 1 września 2018r. i pozwoli uczniom poznać nowe otoczenie, kolegów i koleżanki, strukturę szkoły oraz nauczycieli i pracowników.

Co zyska Sześciolatek uczestnicząc w projekcie:

  • 4 godziny zajęć dodatkowych tygodniowo dla klasy (w tym 1 h zajęć języka obcego, wyboru pozostałych 3 h dokonają wspólnie szkoła i rodzice),
  • atrakcyjnie zorganizowane zajęcia świetlicowe – w ramach pracy świetlicy szkolnej
    in. zajęcia rozwijające kreatywność (np. szachy, robotyka, programowanie, trening twórczości),
  • nauczanie z wykorzystaniem metody projektu,
  • naukę na I zmianę,
  • 4 bezpłatne bilety do kina/teatru (w ramach wyjść klasowych),
  • program „Sześciolatek bez prac domowych”,
  • udział w bezpłatnym „Programie Pomocy Przedmedycznej”,
  • udział w bezpłatnych programach sportowych „Sportowy Sześciolatek”
    i „Od zabawy do sportu”
    , prowadzonych przez nauczycieli wychowania fizycznego (instruktorów i trenerów),
  • bezpłatną „Wyprawkę Małego Sportowca” (strój sportowy + bidon + worek),
  • udział w działaniach propagujących i wspierających zdrowy tryb życia „Aktywna przerwa”, „W zdrowym ciele zdrowy duch” – program zajęć ruchowych na świeżym powietrzu, „Wiem co jem”, „Czas na relaks”,
  • możliwość korzystania z 3 posiłków dziennie,
  • ocenę rozwoju psychomotorycznego – diagnoza przeprowadzona przez pracowników poradni psychologiczno-pedagogicznej oraz pracowników Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie.

Nauka w szkole nie musi być tylko obowiązkiem. Może być również wspaniałą przygodą i zabawą dającą szansę na rozwój kreatywności i samodzielności, zdobycie wielu ciekawych doświadczeń i nabywanie umiejętności, których wykonywanie będzie sprawiało dzieciom radość.

Nabór prowadzony jest w elektronicznym systemie rekrutacji.

Warunkiem powstania oddziału jest zgłoszenie co najmniej 20 dzieci sześcioletnich.

Poniżej harmonogram spotkań informacyjnych dla rodziców dzieci 6-letnich

 

 




Krąg historii SP nr 100 na Zielonym Ursynowie

Podjęta przez  samorząd  modernizacja   najstarszej szkoły  na Ursynowie –   dawnej  „Tysiąclatki”,  a dzisiejszej  SP nr 100 przy ul. Tanecznej,  stanowiąca największą oświatową inwestycję samorządową na Zielonym Ursynowie, wkroczyła w nowy etap – budowy części sportowej szkoły. Niejako „po drodze”,  podczas prac budowlanych związanych z rozbiórką dokonywaną  w ramach przygotowywania miejsca pod przyszłą halę sali gimnastycznej, napotkano na niebywałe znalezisko – doskonale zachowany akt erekcyjny szkoły z 1962 roku, z podpisami ówczesnych notabli (między innymi Władysława Gomułki, Aleksandra Zawadzkiego Józefa Cyrankiewicza). Ten  ślad dawnej historii został zabezpieczony dla przyszłych pokoleń (z pewnością będzie stanowić cenny eksponat w przyszłym Muzeum Ursynowa) i budowa wkroczyła w kolejny etap.  Aktualne pozostało przesłanie aktu erekcyjnego – by szkoła służyła naszym dzieciom w zdobywaniu oświaty i wiedzy.

Szkoła przy ul. Tanecznej modernizowana jest za około 18 mln. zł.  Obecnie przystąpiono do kolejnego etapu modernizacji –  rozbudowy skrzydła sportowego (segment C o wartości 6 939 980,44 zł i terminie realizacji do 15.12.2018) . Program użytkowy tego segmentu obejmuje suterenę, w której zaprojektowano magazyny, szatnie i natryski dla personelu, gabinety, pomocnicze sale gimnastyczne (3 sale z zapleczem i szatniami) oraz  parter, gdzie zaprojektowano hol wyjścia z dyżurką, główną salę gimnastyczną (z zapleczem i szatniami). Na pierwszym piętrze powstanie sala rysunku z zapleczem, widownia sali gimnastycznej, sanitariaty, sala korektywy, a na  drugim – taras i magazyn sprzętu.

W zakresie robót budowlanych znalazły się między innymi roboty rozbiórkowe, związane z istniejącą wcześniej salą gimnastyczną i łącznikiem. I na tym etapie prac dokonano  wyjątkowego znaleziska – odkryto akt erekcyjny szkoły sprzed 56 lat (z roku 1962) . Można w nim odczytać niemal wszystko – i to, że to Społeczeństwo  m.st. Warszawy podjęło apel ówczesnego I sekretarza PZPR Władysława Gomułki – Budowy 1000 Szkół jako trwałego pomnika dla uczczenia Tysiąclecia Państwa Polskiego i postanowiło wybudować, z dobrowolnych składek,  szkołę podstawową Nr 100 w os. Grabów w Warszawie, przy ul. Tanecznej 60 i to, że szkoła ta miała być rzeczywistym wkładem w stworzenie podwalin do lepszego i piękniejszego jutra następnych pokoleń. Historia zatoczyła krąg – dzisiaj Samorząd Warszawy tworzy kolejny etap historii tej szkoły, na miarę dzisiejszych czasów, choć przesłanie jakby podobne –  to wszystko dla dobra naszych dzieci.

Akt erekcyjny

Akt erekcyjny

 

 




Posiedzenie Zespołu ds. Budżetu Partycypacyjnego na 2019 roku

Zapraszamy na czwarte posiedzenie Zespołu ds. Budżetu Partycypacyjnego na 2019 rok w Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy, które odbędzie się we wtorek 20 lutego 2018 r. o godz. 17.30 w ursynowskim ratuszu przy al. KEN 61 (metro Imielin) w sali 136 (I piętro).  Spotkania Zespołu są otwarte dla mieszkańców.

Proponowany porządek posiedzenia:

  • podsumowanie etapu składania projektów,
  • zapoznanie się z projektami,
  • omówienie publicznych dyskusji.

Źródło:ursynów.pl




OU, MJN Ursynów: Władze m.st.Warszawy utrudniają budowę POW

14 lutego o godz. 18:30 odbyła się bardzo burzliwa sesja Rady Dzielnicy Ursynów. Jednym z głównych jej tematów była informacja dot. likwidacji pętli autobusowej Natolin PŁN w związku z ewentualnym przenoszeniem w to miejsce Bazarku na Dołku.

Sprawa ta budzie wiele kontrowersji ponieważ prezesem stowarzyszenia kupców jest radny dzielnicy Ursynów Piotr Karczewski z Platformy Obywatelskiej, a sprawa Bazarku na Dołku powoduje obecnie utrudnienia w budowie Południowej Obwodnicy Warszawy. W tej sprawie zachodzi poważne podejrzenie, że przedstawiciele m.st. Warszawy zamiast reprezentować interes publiczny, reprezentują interes prywatny.

W sesji wzięło udział około 100 mieszkańców zarzucających władzom miasta i dzielnicy konflikt interesów i działanie na szkodę interesu publicznego.

Przed sesją Rady Dzielnicy UrsynówOtwarty Ursynów wspólnie z Miasto Jest Nasze Ursynów oraz innymi organizacjami społecznymi, zorganizował briefing prasowy, na którym przekazaliśmy informacje dotyczące: utrudniania przez przedstawicieli m.st.Warszawy budowy POW, konfliktu interesów przedstawicieli m.st. Warszawy, poniesienie nieuzasadnionych kosztów przez m.st. Warszawa w związku z likwidacją pętli  i utrudniania dostępu do informacji publicznej. W briefingu udział wzięli także radni: radny m.st. Warszawy Piotr Guział oraz radni dzielnicy Ursynów Paweł Lenarczyk, Michał Szpondrowski.

Szczegółowe opracowanie z briefingu znajduje się poniżej

Brefing OU MJN Ursynów

informacja prasowa




Walentynki z Warszawskim Transportem Publicznym

14 lutego zapraszamy wszystkich na walentynkowe atrakcje. Mieszkańcy Warszawy będą mogli przejechać się specjalną linią tramwajową W-1 i autobusową W-2. Tramwaje wyjadą z placu Narutowicza, dotrą na Pragę mostem Poniatowskiego, a na Ochotę wrócą mostem Śląsko-Dąbrowskim. Autobusy linii W-2 będą wyruszały z ulicy Konwiktorskiej i pojadą do Łazienek Królewskich Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem i Alejami Ujazdowskimi.

Tego dnia pasażerowie i interesanci Punktów Obsługi Pasażerów mogą liczyć na słodkie upominki.

Linia tramwajowa W-1, obsługiwana zabytkowymi jak i współczesnym tramwajem, będzie kursowała na trasie:

  1. NARUTOWICZA – Grójecka – pl. Zawiszy – Al. Jerozolimskie –
    most Poniatowskiego – al. Zieleniecka – Targowa – al. Solidarności –
    most Śląsko-Dąbrowski – al. Solidarności – pl. Bankowy – Marszałkowska – Nowowiejska – Filtrowa – PL. NARUTOWICZA.

Linia autobusowa W-2, obsługiwana przez autobusy elektryczne, będzie jeździła na trasie:

KONWIKTORSKA – Konwiktorska – Bonifraterska (powrót: Bonifraterska – Międzyparkowa – Słomińskiego – Zakroczymska – Konwiktorska) –
pl. Krasińskich – Miodowa – Krakowskie Przedmieście – Nowy Świat –
Al. Ujazdowskie – ŁAZIENKI KRÓLEWSKIE.

Tramwaje i autobusy będą kursowały w godzinach 12.00–20.00
co 30 minut. W pojazdach linii W-1 i W-2 będą obowiązywały wszystkie bilety ZTM.

To nie koniec atrakcji. W walentynki kontrolerzy biletów oraz pracownicy miejskich przewoźników będą rozdawać pasażerom lizaki, a w Punktach Obsługi Pasażerów będzie można poczęstować się walentynkowymi słodyczami.

Walentynki to też dobra okazja do promowania miłych i pozytywnych zachowań wśród pasażerów i pracowników komunikacji miejskiej, dlatego tematem przewodnim tegorocznej kampanii walentynkowej jest życzliwość. Chcemy, żeby w komunikacji miejskiej walentynki trwały przez cały rok.

informacja prasowa ZTM




Boiska dla ursynowskich szkół

W tym roku powstaną kolejne boiska – obok Szkoły Podstawowej nr 313 przy ul. Cybisa 1 oraz przy Szkole Podstawowej nr 81 przy ul. Puszczyka 6.

 Na początku obecnej kadencji, co piąta szkoła nie posiadała boiska. Dziś szkoła przy Puszczyka jest ostatnią na Ursynowie, która nie ma jeszcze boiska. Realizacja zadania inwestycyjnego to także swoiste domknięcie obchodów 40-lecia Ursynowa, ponieważ plany realizacji tej inwestycji powstały w zeszłym roku. Środki na realizację boiska przy ul. Puszczyka mamy zagwarantowane w budżecie, a jeśli chodzi o boiska przy ul. Cybisa, Rada m.st Warszawy podejmie decyzję na najbliższej sesji – informuje Burmistrz Ursynowa Robert Kempa.

Budowa II etapu boisk przy Szkole Podstawowej nr 313 przy ul. Cybisa 1

 Zakres prac obejmuje:

  • budowę boiska wielofunkcyjnego do koszykówki i siatkówki (o nawierzchni poliuretanowej, wymiary całkowite 19 x 32 m) wraz z wyposażeniem i piłkochwytami przy krótszych bokach boiska;
  • budowę boiska do siatkówki (o nawierzchni poliuretanowej, wymiary całkowite 13 x 24 m) wraz z wyposażeniem;
  • wykonanie odwodnienia liniowego przy ww. boiskach;
  • wykonanie instalacji oświetleniowej ww. boisk;
  • budowę czterotorowej bieżni (o nawierzchni poliuretanowej, długość torów 60 m) oraz skoczni do skoku w dal;
  • wykonanie nawierzchni utwardzonej z kostki betonowej pomiędzy boiskami;
  • dostarczenie i montaż elementów małej architektury: ławek i koszy na śmieci, stołu do tenisa, piłkarzyków;
  • wykonanie prac związanych z uporządkowaniem terenu, rekultywacją i założeniem trawników.

Realizacja robót budowlanych planowana jest w okresie wakacyjnym br.

Budowa boisk przy Szkole Podstawowej nr 81 przy ul. Puszczyka 6.

Zakres prac obejmuje:

  • prace demontażowe elementów małej architektury, prace rozbiórkowe istniejących nawierzchni asfaltobetonowych i kolidujących z inwestycją fragmentów nasypów ziemnych oraz pozostałości po trybunie;
  • budowę boiska piłkarskiego (o nawierzchni z trawy syntetycznej, wymiary całkowite 32 x 50 m) wraz z wyposażeniem i piłkochwytami;
  • budowę boiska wielofunkcyjnego pełniącego rolę placu dla różnych gier zespołowych (o nawierzchni poliuretanowej, wymiary całkowite 12 x 22 m) bez wyposażenia w żaden stały sprzęt sportowy, z namalowanymi liniami do siatkówki i linią środkową;
  • wykonanie odwodnienia i instalacji oświetleniowej boiska piłkarskiego;
  • wykonanie nawierzchni utwardzonej z kostki betonowej przy boiskach;
  • wykonanie prac związanych z uporządkowaniem terenu, rekultywacją i założeniem trawników.

Przewidywany termin zakończenia realizacji prac to sierpień br.

 

info: Urząd Dzielnicy Ursynów

 

 

 




Rośliny oczyszczające powietrze

Smog w polskich miastach to zimą gorący temat. Lekarze i znawcy problemu radzą, by w dniach, w których ilość pyłów zawieszonych w powietrzu znacząco przekracza normę, nie wychodzić z domu. Mało jednak mówi się o tym, że w pomieszczeniach powietrze jest równie mocno, a często nawet bardziej zanieczyszczone niż na zewnątrz. Z tym możemy jednak sobie poradzić relatywnie prościej niż ze smogiem. Wystarczy wyposażyć mieszkanie w odpowiednie rośliny.

Na słabą jakość powietrza w zamkniętych pomieszczeniach wpływa kilka czynników: wnikające zanieczyszczenia z zewnątrz, stosowanie w systemach filtrujących i klimatyzacji starych i nieczyszczonych filtrów, przede wszystkim zaś substancje uwalniane z klejów, tapet, dywanów, zasłon, mebli czy izolacji. Do tego trzeba dodać kurz, bakterie, rozkruszki, zwierzęta domowe, palenie w kominkach, a nawet palenie świeczek. Źródeł zanieczyszczeń jest wiele, tak samo jak uwalnianych substancji zanieczyszczających, wśród nich formaldehyd, dym papierosowy (zawiera do 900 szkodliwych substancji), czad, tlenki azotu, dwutlenek węgla, toulen i benzen. Osobnym problemem jest tzw. elektrosmog –zjawisko, które nie zostało jeszcze dostatecznie zbadane, ale budzi coraz więcej obaw. Wiadomo, że elektrosmog jest wywoływany przez ekrany telewizorów, komputerów, telefony komórkowe i innych urządzenia elektroniczne.

Wpływ wszystkich tych czynników na samopoczucie człowieka jest tak duży, że WHO uznało powodowane przez nie zaburzenie, tzw. chorobę budynku (Sick Building Syndrome) za jednostkę chorobową. Jej objawami są: apatia, rozdrażnienie, zaburzenia koncentracji, ból i zawroty głowy, a nawet swędzenie i pieczenie skóry.

Sprawa jest więc poważna, a ratunek – na wyciągnięcie ręki. I nie chodzi o drogie urządzenia oczyszczające powietrze czy przeprowadzkę na wieś, ale o rośliny. Te najlepiej działające nazywane są z angielskiego green liver – zieloną wątrobą. Pochłaniają przede wszystkim formaldehyd, trójchloroetylen, benzen, dym papierosowy, tlenek i dwutlenek węgla. Poza tym ich obecność w pomieszczeniu zwiększa wilgotność oraz zawartość tlenu w powietrzu, obniża temperaturę, w skrócie: tworzy przyjazny klimat dla człowieka. W konsekwencji poprawia samopoczucie, pozytywnie wpływa na koncentrację, a nawet poprawia działanie przyjmowanych leków.

Pierwszą osobą, która wykazała tę zdolność roślin, był amerykański naukowiec Bill Wolverton i to pod jego wpływem powstała nowa dziedzina nauki – fitoremediacja. Rośliny podczas najważniejszego dla nich procesu życiowego, jakim jest fotosynteza, pobierają z powietrza dwutlenek węgla, a wydzielają tlen. Dla sprawnego przebiegu tego procesu usuwają z otoczenia zanieczyszczenia, a człowiek na tym korzysta. Równolegle z oczyszczaniem powietrza pełnią szereg innych funkcji: dbają o optymalną wilgotność powietrza dla siebie (a jest ona podobna do naszej), a wydzielanymi związkami ograniczają ilość bakterii. Tymczasem używanie nawilżaczy powietrza, owszem, wpływa na zwiększenie wilgotności, ale wraz z nią wzrasta też ilość szkodliwych mikroogranizmów.

Najbardziej wydajne są całkiem zielone rośliny. Te przebarwione na biało czy żółto, mutowane odmiany są mniej skuteczne w fotosyntezie, a tym samym w pochłanianiu zanieczyszczeń. Istotna jest więc wielkość powierzchni zielonej rośliny: im większa, tym lepiej. Oczywiście należy mierzyć siły na zamiary, ale w dużych pomieszczeniach – poczekalniach, holach, korytarzach doskonale sprawdzą się palmy. Przykładowo palma bambusowa (Chamaedorea siefritzii) jest niezrównana w kategorii pochłaniania trójchloroetylenu – powinna więc stanowić stałe wyposażenie pralni chemicznych. Z kolei rapis wyniosły(Rhapis excelsa) to jedna z najbardziej wydajnych palm, a ponieważ nie jest bardzo okazała, nadaje się do mniejszych przestrzeni.

Jednymi z najlepszych roślin oczyszczających są paprocie, szczególnie dwa gatunki: orlica japońska (Pteridium japonicum) i nefrolepis wyniosły (Nephrolepsis exaltata). Ten ostatni gatunek był niegdyś bardzo powszechny, obecnie bardziej zapomniany, ale niesłusznie – paprocie bardzo silnie nasączają powietrze korzystnymi dla człowieka jonami ujemnymi, które neutralizują jony dodatnie wytwarzane przez urządzenia elektryczne. Zwyczaj praktykowany przez starsze osoby – by rośliny te stawiać w pobliżu radia czy telewizora – jest zatem jak najbardziej słuszny także z naukowego punktu widzenia.

Inną niedocenioną, a bardzo cenną z punktu widzenia fitoremediacji rośliną jest zielistka (Chlorophytum). Niezwykle odporna na złe warunki, suszę, uszkodzenia – idealna więc nawet dla osób, które nie mają ręki do kwiatów. Doskonale radzi sobie z formaldehydem: toksycznym związkiem chemicznym obecnym w klejach, farbach, sklejce meblowej czy materiałach izolacyjnych. Formaldehyd wnika w aparat szparkowy zielistki, tam rozpada się na wodę i dwutlenek węgla, który w większości natychmiast zostaje wbudowany w strukturę rośliny.

Warto zaopatrzyć się także w draceny (Dracaena), które bardzo efektywnie redukują poziom zanieczyszczeń – w zależności od odmiany są niezastąpione w usuwaniu benzenu, formaldehydu, ksylenu i toulenu; fikusy (Ficus); wszelkie bluszcze (Hedera) – doskonale usuwają benzen, formaldehyd i pyły zawieszone; skrzydłokwiat (Spathiphyllum), który oczyszcza powietrze z lotnych związków organicznych, radzi sobie też z pleśnią, amoniakiem, toluenem i ksylenem. Przy tym wszystkim ma okazałe białe kwiaty, dzięki czemu dobrze wygląda w salach konferencyjnych czy w salonie.

Nie wszystkie rośliny powinno trzymać się w sypialni – większość nocą wydziela dwutlenek węgla. Wyjątkiem są gatunki, które przeprowadzają fotosyntezę typu CAM. Zachodzi ona przede wszystkim u roślin rosnących w strefie suchej. W ciągu dnia jest na tyle gorąco, że muszą zamykać aparat szparkowy, by nie stracić całej wody – tym samym nie mogą pobierać dwutlenku węgla. Wynagradzają sobie więc w nocy. A ponieważ fotosynteza nie może zajść od razu – brakuje światła – przetrzymują go w komórkach i uwalniają w ciągu dnia, kiedy aparaty szparkowe kontrolujące wymianę gazowa roślin są zamknięte. Ten system jest mało wydajny, dlatego rośliny tej strefy wolniej rosną, ale dzięki temu można trzymać je w pomieszczeniach sypialnych. Takimi gatunkami są m.in. sansewieria gwinejska (Sansevieria trifasciata); aloes (Aloe); anturium (Anthurium); storczyki (Orchis), ale tylko te tropikalne, rosnące na drzewach; a także niezwykle popularny ostatnio zamiokulkas zamiolistny (Zamioculcas zamiifolia), który potrzebuje bardzo mało światła i niewiele wody, poradzi sobie więc nawet w niesprzyjających warunkach i ciemnych mieszkaniach.

Powyższy spis oczywiście nie wyczerpuje tematu. Gatunków, które mają pozytywny wpływ na człowieka i które oczyszczają powietrze, jest dużo więcej. Oczywiście najlepiej oddać roślinom we władanie jak największą przestrzeń –zaleca się trzymanie w pomieszczeniu o powierzchni 25 mod pięciu do ośmiu roślin w doniczkach o średnicy 25-30 cm – ale nawet jeden egzemplarz robi dużo dobrego.

Katarzyna Wolanin

Konsultacja merytoryczna: prof. dr hab. Stanisław Gawroński, Samodzielny Zakłady Przyrodniczych Podstaw Ogrodnictwa WOBiAK SGGW




Za dekomunizacją. CBOS: 43 proc. Polaków popiera dekomunizację nazw ulic

Niespełna połowa Polaków (43 proc.) popiera dekomunizację nazw ulic. 44 proc. jest jej przeciwnych, a 13 proc. nie ma w tej kwestii zdania – wynika z sondażu CBOS.

Według CBOS, ponad jedna czwarta respondentów (29 proc.) deklaruje, że w ich miejscowości doszło w ostatnim roku do zmiany nazw ulic, dróg lub placów.

Przeszło połowa (55 proc.) twierdzi, że takie zmiany nie nastąpiły, a 16 proc. nie udzieliło jednoznacznej odpowiedzi. Zmiany były częściej dostrzegane przez osoby z miast liczących 100-499 tys. mieszkańców. Tylko sporadycznie wskazywali je natomiast mieszkańcy wsi.Sondaż wykazał, że Polacy są podzieleni w kwestii stosunku do dekomunizacji ulic, dróg i placów.Zmianę nazw upamiętniających osoby, organizacje, wydarzenia i daty kojarzące się z ustrojem totalitarnym popiera niespełna połowa Polaków (43 proc.). 44 proc. jest temu przeciwnych, a 13 proc. nie ma w tej kwestii zdania.Jak wskazał CBOS, stosunek do dekomunizacji nazw ulic „różnicuje przede wszystkim orientacja polityczna badanych”.

Zmiany nazw ulic popiera 63 proc. badanych identyfikujących się z prawicą i tylko 21 proc. ankietowanych o poglądach lewicowych. Aż 70 proc. zwolenników lewicy deklaruje sprzeciw wobec dekomunizacji nazw ulic.

Respondenci o poglądach centrowych częściej są przeciwnikami zmian (46 proc.) niż ich zwolennikami (36 proc.).

Według CBOS, nieco częściej dekomunizację nazw ulic popierają osoby zamieszkujące miejscowości, w których nastąpiły w ostatnim roku tego typu zmiany (48 proc.), niż są wobec niej krytyczne (40 proc.).

Badanie wykazało także, że kontrowersji nie wzbudza kwestia wydawania decyzji o nadaniu nazw ulicom. 69 proc. ankietowanych uważa, że powinny o tym decydować władze samorządowe. Zdaniem co dziesiątego ankietowanego decyzje takie powinni podejmować wojewodowie, 11 proc. badanych wskazało kogoś innego, a 10 proc. nie miało zdania.

Sondaż został przeprowadzony w dniach 9-17 stycznia na liczącej 951 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Źródło: Codzienny Serwis Informacyjny PAP

fot.radny Paweł Lenarczyk




POW: spotkanie informacyjne dla mieszkańców

Zapraszamy na spotkanie dotyczące nowej organizacji ruchu oraz prac związanych z realizacją Południowej Obwodnicy Warszawy (POW), które odbędzie się 13 lutego o godzinie 18.00 w sali im. Juliana Ursyna Niemcewicza (sala 136, I piętro) w Urzędzie Dzielnicy Ursynów, al. KEN 61. Celem spotkania jest przedstawienie mieszkańcom informacji na temat najbliższych planów związanych z realizacją POW na Ursynowie.

W spotkaniu wezmą udział przedstawiciele:

  • Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA)
  • Urzędu Dzielnicy Ursynów
  • Astaldi S.p.A. (wykonawca robót budowlanych)



Rozpoczęła się V edycja konkursu „Ze Strażą Miejską bezpiecznie”

To już piąta edycja konkursu „Ze Strażą Miejską bezpiecznie”, organizowanego wraz z Biurem Edukacji Urzędu m.st. Warszawy. W drugim etapie w szranki stanęli przedstawiciele pięćdziesięciu warszawskich szkół.

Piątoklasiści, wytypowani w etapie szkolnym, zmierzyli się 8 lutego z pisemnym testem. Przez trzy kwadranse w siedzibie Straży Miejskiej przy Sołtyka odpowiadali na pytania związane z bezpieczeństwem. Nie mieli większych kłopotów z odpowiedziami. – Najtrudniejsze pytania były chyba o uniwersalnej grupie krwi, za to najłatwiej było przy kodeksie drogowym – mówili podekscytowani uczestnicy tuż po złożeniu wypełnionych formularzy.

Do kolejnego etapu przejdą najlepsze drużyny z każdej dzielnicy. Będą miały czas do marca, by stworzyć pracę plastyczną na temat: „Bezpiecznie na drodze ze Strażą Miejską”, będą musiały też pokonać konkurencję sprawnościową – punktowane będą bowiem przejazd rowerem przez Miasteczko Ruchu Drogowego oraz udzielanie pierwszej pomocy.

Ogłoszenie zwycięzców i wręczenie nagród nastąpi 11 kwietnia w Teatrze Kamienica. Wszelkie informacje dotyczące kolejnych etapów będzie można znaleźć na stronie Straży Miejskiej.




W szponach wiecznej diety

57% kobiet i 17% mężczyzn robiących noworoczne postanowienia 2017/2018 ma lub miało zamiar schudnąć. Utrata zbędnych kilogramów od lat jest w ścisłej czołówce pożądanych zmian w życiu Polaków. Od 1 stycznia upłynęło kilka tygodni. Niektórzy na pewno już sobie odpuścili, choć na pewno nie wszyscy. Zabrakło motywacji? Nic nie szkodzi, kolejna nadejdzie w kwietniu wraz z pierwszymi ciepłymi dniami – w końcu już niedługo trzeba będzie pokazać się na plaży. A po wakacyjnym obżarstwie (lody, frytki, piwo) jesienią znów przyjdzie refleksja, że kolejny rok minął, a waga zamiast spadać, konsekwentnie rośnie. Kilkanaście lat odchudzania i coraz gorzej!

W spirali kalorycznego zadłużenia

Co tu zrobić, żeby pozbyć się fałdek i boczków? Ratunku szukamy w internecie. Wystarczy wpisać: „Jak szybko schudnąć?” i już. Znajdziemy kilkaset sposobów, jak w dwa tygodnie zgubić 10 kg. Cudownie. Dieta działa. Jeszcze tylko, 8, 7, 6… dni i cel zostanie osiągnięty. Przynajmniej na chwilę. Po takiej diecie cud wraz z powrotem do starych nawyków, jak bumerang wrócą zgubione kilogramy, w dodatku z nawiązką.  No dobrze! Ale przecież nie da się być całe życie na diecie. Jak przytyję, to znów schudnę. Jednak za każdym razem trochę trudniej, aż w końcu każda dieta „cud” zamieni się w „cud jak schudnę”.

Jeśli ktoś odchudza się notorycznie przez kilka lat, wówczas prędzej lub później dojdzie do zachwiania całego metabolizmu. W wyniku stosowania diet redukcyjnych może się pojawić nowy typ otyłości  polegającej na tym, że organizm zacznie się bronić przed każdą dietą, każdą redukcją kalorii. Dochodzi do sytuacji, że nie jemy prawie nic, pijemy samą wodę, a waga nie chce nawet drgnąć. Dlaczego? To odpowiedź organizmu na powracające okresy energetycznego zachwiania organizmu. Każda dieta zostaje zapamiętana w naszej pamięci metabolicznej przez 7 lat. Wyobraźmy sobie, że co miesiąc zarabiamy kwotę wystarczającą w miarę dokładnie na  przeżycie miesiąca na akceptowanym przez nas poziomie. Jednak pewnego dnia z powodu gorszej kondycji firmy pensja zostaje zmniejszona nagle, bez uprzedzenia o połowę. Po kilku miesiącach sytuacja się stabilizuje i znów otrzymujemy przez jakiś czas wyższe wynagrodzenie. Takie cykle powtarzają się przez kilka lat. Jak w tej sytuacji będziemy gospodarować budżetem – żyć z miesiąca na miesiąc czy w lepszych czasach starać się oszczędzać? Podobnie postępuje nasz organizm, który przez kilka lat konsekwentnie doświadcza okresów niedoboru pokarmu. W końcu nauczy się mocno oszczędzać, co przełoży się na coraz mniejszą skuteczność kolejnych diet odchudzających – mówi Ilona Cichecka, dietetyk, prowadząca kurs „Jak się nie odchudzać” na Uniwersytecie Otwartym SGGW.

Jeść i chudnąć

Jeść i nie tyć – to marzenie wielu osób mających problem z nadwagą. Dieta kojarzy się przede wszystkim z koniecznością ograniczenia spożywanych kalorii i uczuciem głodu. Wybierając ją na własną rękę, zwracamy przede wszystkim uwagę na obietnicę szybkiej utraty masy ciała. Wydaje się, że najlepsza dieta to taka, która pozwala maksymalnie ograniczyć ilość spożywanych kalorii, a przy tym maksymalnie zaspokoić głód. Nie tędy droga.

Szarpiemy się z wagą i liczymy kalorie, a efektu nie ma. Trafiają do mnie pacjenci, którzy przez wiele lat próbowali różnych diet. Są też tacy, którzy próbowali zmienić swój styl życia i trzymać się wytycznych żywieniowych zalecanych dla populacji ogólnej. Tymczasem ogólne populacyjne zalecenia żywieniowe sprawdzają się tylko u połowy z nas. Skuteczność internetowych diet odchudzających jest jeszcze niższa.  Dlaczego? Problemy z utrzymaniem prawidłowej masy ciała nie wynikają bowiem tylko z nadmiernego spożycia kalorii. Zwłaszcza u kobiet mogą być wynikiem różnych stanów fizjologicznych, współistniejących chorób i niedomagań, wreszcie pewnych predyspozycji genetycznych. Czasem problem jest natury medycznej, czasem psychodietetycznej lub psychologicznej, a niekiedy wynika z nieodpowiednich dla danej osoby nawyków żywieniowych. Zadaniem dietetyka jest wypracowanie z pacjentem takiego modelu odżywiania, który nie tylko będzie mu odpowiadał pod względem metabolicznym, lecz także da się zastosować w jego sytuacji życiowej i przede wszystkim nie będzie zagrażał jego  zdrowiu oraz bezie modelem żywienia na przyszłość – mówi Ilona Cicheckadietetyk, prowadząca kurs „Jak się nie odchudzać” na Uniwersytecie Otwartym SGGW.

Zamiast znów odliczać dni do zakończenia kolejnej diety i szarpać się z wagą, warto poszukać takiej metody odchudzania, która będzie odpowiednia dla konkretnej osoby. Czasem zamiast ograniczać kalorie, lepiej np. zmienić gęstość energetyczną posiłków. Niezbędna jest też wiedza, jak prawidłowo zakończyć dietę i utrzymać wypracowaną masę ciała.

informacja prasowa SGGW




Nanocząstką w raka

Od lat 80. nanocząstki – czyli cząstki, których przynajmniej jeden wymiar wynosi około stu nanometrów – rewolucjonizują naukę i gospodarkę. Powstają albo z rozpadu cząstek większych, albo dzięki łączeniu relatywnie niewielkich ilości atomów w specjalnie stworzonych warunkach (chodzi przede wszystkim o temperaturę i ciśnienie). Nanocząstki zyskują oryginalną strukturę, a w konsekwencji szczególne właściwości, które pozwalają na nowe zastosowania.

Naukami, które z powodzeniem wykorzystują właściwości nanocząstek w kontakcie z organizmami żywymi w swoich badaniach, są medycyna i ściśle związana z nią medycyna weterynaryjna. Zespół dr. hab. Michała Godlewskiego z Katedry Nauk Fizjologicznych Wydziału Medycyny Weterynaryjnej SGGW we współpracy z Instytutem Fizyki PAN oraz Weterynaryjnym Centrum Badawczym w Katedrze Chorób Dużych Zwierząt WMW prowadzi badania nad zastosowaniem nanocząstek w diagnostyce i leczeniu nowotworów. Ma na tym polu spore sukcesy: zdobył liczne medale na międzynarodowych targach wynalazków i innowacji, a jedna z członkiń – Paula Kiełbik, doktorantka WMW – została uhonorowana prestiżowym tytułem „kobiety wynalazcy” w XV edycji krajowego konkursu „Lider Innowacji”.

Nanocząstki jako kontrast

Medalami uhonorowano przede wszystkim prace nad nanocząstkami jako markerami procesów nowotworowych. Zespół dr. Godlewskiego pracuje nad stworzeniem takich multimodalnych nanocząstek, które będą zdolne do kontrastu w rezonansie magnetycznym (MRI) i fluorescencyjnym. Chodzi o to, by w diagnostyce MRI zastąpić stosowany obecnie gadolin. Nie pozostaje on bowiem obojętny dla organizmu: kumuluje się w tkankach (m.in. mózgowej), jest neurotoksyczny i nefrotoksyczny. Drugą zaletą badanych nanocząstek jest to, że domieszka o właściwościach magnetycznych ma zdolność do emisji fluorescencji, można ją więc wykorzystać do precyzyjnej lokalizacji zmian nowotworowych podczas biopsji czy zabiegu chirurgicznego.

Badane przez zespół nanocząstki z tlenków metali przejściowych domieszkowane jonami ziem rzadkich mają zdecydowaną przewagę nad podobnymi rozwiązaniami proponowanymi na świecie. Pierwszą i chyba najważniejszą zaletą jest brak toksyczności, potwierdzony nie tylko badaniami na liniach komórkowych, lecz także długoterminowymi obserwacjami prowadzonymi na zwierzętach laboratoryjnych. Przyjazna jest też metoda podawania: nanocząstki bardzo efektywnie wchłaniają się z przewodu pokarmowego, dlatego można podawać je doustnie, w formie kapsułek czy tabletek, co eliminuje problemy związane z przygotowaniem i stabilnością zawiesiny do podawania iniekcyjnego (zastrzyku).

Lokalizacja nanocząstek w ogniskach zmian nowotworowych jest procesem związanym ze specyfiką fizjologii raka: nanocząstka wnika w nowotwór drogą fizyczną, przez śródbłonek naczyniowy. W guzie naczynia narastają na tyle szybko, że bariera krew–tkanka jest znacznie luźniejsza niż w przypadku zdrowego organizmu. W konsekwencji substancji jest się dużo łatwiej przedostać, dociera bezpośrednio i efektywnie do uszkodzonej tkanki. Co więcej, ponieważ tkanka rakowa ma znikomą ilość naczyń limfatycznych, nanocząstek nie można z niej szybko wyeliminować – kumulują się tam w znacznych ilościach i na czas dużo dłuższy niż w zdrowej tkance.

„Większość dotychczasowych prób wykorzystania nanocząstek w onkologii wiązała się z próbą opracowania tzw. terapii celowanej: doczepiano do cząstki marker, najczęściej immunologiczny, który następnie miał związać się z antygenem w nowotworze. Największym problemem tego podejścia była zbyt duża specyficzność proponowanych rozwiązań:  nanocząstki były tworzone pod konkretny typ nowotworu, a nawet konkretny klon komórek, a nowotwory charakteryzują się pod tym względem niezwykłą plastycznością i zmiennością. W efekcie praktycznie niemożliwe stało się wyjście poza badania przeprowadzane na liniach komórkowych. Dla odmiany «nasze nanocząstki» są w stanie wykryć każdy nowotwór, a w przypadku nowotworów płuc dają stuprocentową specyficzność – mówi dr Godlewski. – Przez nieuszkodzone naczynia w płucach nanocząstki po prostu nie przechodzą, więc jeśli na obrazie monitora pojawi się kontrastujące pole, to z pewnością świadczy o rozwoju nowotworu.”

Wielomodalność nanocząstek

„Podczas naszych badań okazało się, że przy zmianie stężenia domieszki jonów nanocząstki zachowują właściwości fluorescencyjne, do których dochodzi komponent magnetyczny: substancja w polu magnetycznym zmienia czas relaksacji jąder wodorowych, dzięki czemu podczas nieinwazyjnego zabiegu rezonansu magnetycznego możemy wykryć kumulacje nanocząstek w organizmie. A ponieważ kumulują się one w zmianach nowotworowych na drodze fizycznej, więc nie ma dużej specyficzności zmiany – możemy wykrywać nowotwory praktycznie każdego rodzaju” – wyjaśnia dr Godlewski.

Nanocząstki, w przeciwieństwie do typowych markerów chemicznych, nie blakną, a kontrastując z autofluorescencją tkanki, dobrze i długo pokazują zmiany. Naukowcy chcą wykorzystać te właściwości do śródoperacyjnego obrazowania zasięgu zmian, aby ułatwić pobieranie biopsji do badań oraz do minimum ograniczyć konieczność usuwania zdrowej tkanki. Za opracowanie tych rozwiązań zespół otrzymał ostatnio złoty medal Światowej Organizacji Własności Intelektualnej na międzynarodowych targach innowacji w Kaoshiung na Tajwanie.

Nanocząstki jako nośnik leków

Wspólne badania prowadzone przez Katedry: Nauk Fizjologicznych, Chorób Dużych Zwierząt WNM SGGW oraz Instytut Fizyki PAN potwierdziły także inne przewidywania naukowców – że nanocząstki tlenkowe są zdolne do wiązania substancji bioaktywnych i ich transportowania przez bariery tkankowe występujące w organizmie. Oznacza to, że nadają się do stosowania jako nośniki leków. Po podaniu doustnym są w stanie przetransportować przyłączoną substancję nie tylko przez barierę jelitową, lecz także przez niezwykle trudną do pokonania barierę krew–mózg, oddzielającą naczynia krwionośne od tkanki nerwowej. „Obecnie, by ją przełamać, trzeba podawać choremu bardzo wysoką dawkę leku. Tymczasem nanocząstki z łatwością przenikają do mózgu i deponują w nim przenoszoną substancję. Dlatego lek można podawać w znacznie mniejszym stężeniu: do mózgu dotrze potrzebna dawka, a organizm w dużo mniejszym stopniu będzie narażony na skutki uboczne stosowanego medykamentu” – tłumaczy dr Godlewski.

Większość patentów wynikających z prowadzonych badań dotyczy procesu tworzenia nanocząstek – siłą rzeczy są to więc patenty Instytutu Fizyki PAN – ale zgłoszono też patenty związane z zastosowaniem: szczególnie w rezonansach magnetycznym i fluorescencyjnym. W ramach takiej współpracy złożony został niedawno patent na tworzenie i modyfikację domieszkowania nanomateriałów pod kątem zastosowań w rezonansie magnetycznym. Ponadto trzy patenty dotyczą nanowarstw – warstw tlenku metali przejściowych o grubości kilkudziesięciu nanometrów nanoszonych na trójwymiarową strukturę po to, by nadać właściwości antybakteryjne powierzchniom powszechnego użytku – ale to już zupełnie inna historia i inny kierunek badań.

Prace nad zastosowaniami nanocząstek, zarówno tych o charakterze badań podstawowych, jak i przedwdrożeniowych i wdrożeniowych nie ustają – być może już za kilka lat nanocząstki zrewolucjonizują diagnostykę i terapię chorób nowotworowych nie tylko wśród zwierząt, lecz także wśród ludzi.

Redakcja: Katarzyna Wolanin




Ruszył program „Jesteś widoczny jesteś bezpieczny”

Dziś, 7 lutego br. w Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi  nr 330 im. Nauczycieli Tajnego Nauczania przy ul. Mandarynki 1 odbyła się inauguracja programu pod hasłem „Jesteś widoczny jesteś bezpieczny”, zorganizowanego przez Samorząd Województwa Mazowieckiego, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego oraz Zarząd Dzielnicy Ursynów. 

 W spotkaniu uczestniczyli: Robert Kempa Burmistrz Dzielnicy Ursynów oraz Waldemar Przeździęk Zastępca Dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Każdy z uczniów otrzymał prezent: zestaw odblasków w formie zawieszek i opasek. Pracownicy WORD przeprowadzili aktywną lekcję, podczas której uczniowie wykazali się dużą wiedzą dotyczącą bezpiecznego zachowania się w ruchu publicznym. Celem programu, który obejmie wszystkie klasy pierwsze w ursynowskich szkołach podstawowych, jest nie tylko skuteczne uczenie dzieci bezpiecznych zachowań na drodze, ale także zwrócenie uwagi osób dorosłych, opiekujących się dziećmi na problematykę bezpieczeństwa na drogach.