TwitterFacebookPinterestGoogle+

Jan Mieczysław Ławrynowicz: oświadczenie

image_pdfimage_print

Ponad 5 lat mojej działalności publicznej sporo mnie nauczyło. Między innymi tego, że nie da się realizować ideałów poprzez politykę, bo jest ona brudną grą interesów. Mandat radnego czy objęcie jakiegoś stanowiska w lokalnym samorządzie to jest wejście do tej gry, a więc akceptacja jej reguł.

Ubolewam nad tym, ale niestety dużej części aktywistów zrzeszonych w lokalnych inicjatywach mieszkańców przyświecają jedynie własne korzyści. Z takiej perspektywy, często nie słychać „ukrytego w mieście krzyku”, dlatego, że jest on właśnie skutecznie zagłuszony szeleszczącymi banknotami, interesami, interesikami i zgniłymi kompromisami. Jak dobitnie pokazują ostatnie lata, członkowie rady zamiast załatwiać sprawy mieszkańców wikłają się coraz bardziej w różne dziwne gry polityczne i nieetyczne układy – a to mieszkańcom w żadnym stopniu nie służy. Przykładem takich zjawisk może być, niezwoływanie sesji rady przez 4 miesiące, likwidacja pętli autobusowej, czy sprzeniewierzenie się idei budżetu obywatelskiego poprzez odrzucanie projektów i nie realizowanie tych, które zwyciężyły w głosowaniu mieszkańców. Wejście do Rady Dzielnicy to jak wejście do bagna, a jak mówił Narrator, głos mojego pokolenia – suchą stopą nie da się przejść przez nie przejść. Układy z partiami politycznymi, deweloperami, biznesmenami, mediami i tak dalej. Łudziłem się, że można to obejść, ale dziś już jestem pewien, że nie tędy droga i nie byłbym być w stanie uczestniczyć w czymś takim. Całe szczęście istnieją inne narzędzia do zmiany rzeczywistości. Narzędzia te są trudniejsze w zastosowaniu, ale pozwalają zachować twarz i mają realny wpływ na otoczenie. To jest właśnie moim celem, czyli realne wpływanie na to jak będzie wyglądało moje sąsiedztwo, okolica w której mieszkam od dziecka, mój dom – Ursynów. Dlatego rezygnuje z działalności politycznej na rzecz działalności czysto społecznej. Między innymi konsekwencją tego wyboru jest również rezygnacja z członkostwa w Stowarzyszeniu Otwarty Ursynów, którego byłem wiceprzewodniczącym od początku jego istnienia. Otwarty Ursynów to środowisko, które było najbliższe moim ideałom, ale niestety różnice w podejściu do niektórych spraw nie pozwalały mi się w pełni realizować w ramach tej struktury.

Pomimo plotek rozsiewanych przez moich sympatyków, nie zamierzam zakładać kolejnej organizacji. Swoje poglądy na temat spraw ursynowskich będę wyrażał za pośrednictwem Miasta Ursynów, czyli nieformalnego stowarzyszenia sąsiedzkiego, a jednocześnie platformy łączącej niezależnych mieszkańców, którym los małej ojczyzny leży na sercu. Lokalnej władzy oraz reszcie miejscowych polityków chciałbym powiedzieć jedno – będziemy Wam patrzyć na ręce.

Jan Mieczysław Ławrynowicz

 

 

 

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Uchwałami w smog. Sejmiki woj. mazowieckiego i łódzkiego przyjęły uchwały antysmogowe

Sejmiki woj. mazowieckiego i woj. łódzkiego przyjęły we wtorek uchwały antysmogowe. Wskazują one m.in. jakie piece i opał będą mogły być stosowane w tych regionach...

Jednolite stroje dla pracowników ZTM

Od 1 listopada kontrolerzy biletów, pracownicy Punktów Obsługi Pasażerów, kancelarii, nadzoru ruchu oraz pracownicy obsługi parkingów P+R będą podlegali umundurowaniu. Wraz z końcem listopada wszyscy...

nagrodami na gali Warszawskiej Edukacji Kulturalne
Stypendia Dzielnicy Ursynów 2018

Osoby zajmujące się twórczością artystyczną, upowszechnianiem kultury i opieką nad zabytkami, zamierzające realizować autorskie projekty tematyczne związane z dzielnicą Ursynów m.st. Warszawy czy też adresowane...

Zamknij