TwitterFacebookPinterestGoogle+

Ursynów: miasto dla ludzi czy samochodów?

image_pdfimage_print

W jednym z ostatnim numerów ursynowskiego Tygodnika Sąsiadów ukazało się dziwne ogłoszenie a la nekrolog. W ciemnej ramce, nie znany ktoś, informuje czytelników o czarnych wizjach dla Ursynowa. Wkrótce nastąpi zwężenie ul. Bartóka i Jastrzębowskiego. Będą to ulice jedno pasmowe jak ul. Cynamonowa i Dereniowa. W dalszej części ogłoszenia a la nekrolog czytamy, że zwężenia te grożą ograniczeniem miejsc parkingowych i chaosem komunikacyjnym. Obok ogłoszenia, aktywistka miejska z ursynowskiej, radykalnej zapewne, organizacji Projekt Ursynów, snuje plany zniszczenia miejskości Ursynowa przez wąską grupę radykalnych rowerzystów. W tym samym numerze, na drugiej kolumnie, aktywista parkingowo-samochodowy, rozpisuje się o epidemii zwężeń ulic na Ursynowie pisząc, że poszerzenie ulic jest trudniejsze niż zwężenie. To dobrze, że tak jest.

Nasi inżynierowie budowlani projektujący współczesne rozwiązania komunikacyjne prawdopodobnie utknęli myślami i myśleniem w latach 70 ubiegłego stulecia. Podobnie redaktorzy opisujący te działania. Bezgranicznie ufają separacji aut od innych uczestników ruchu. Cały czas wierzą w bezkolizyjność, która w mieście się nie sprawdza. Przejścia podziemne na Bartóka i Jastrzębowskiego są tego najlepszym przykładem. Nie mogą pojąć, że obecnie trzeba tak budować drogi, żeby sprawiały wrażenie niebezpiecznych i zniechęcały do szybkiej jazdy. Wszak bezpieczeństwo to nie to samo co poczucie bezpieczeństwa.

Kolejny tytuł sąsiedzkiej prasy przynosi pytanie: Kto zwęził ulicę Cynamonową? Tym razem ujawnił nam się aktywista samochodowy i przytoczył wypowiedź mieszkańca czujnie obserwującego dzień w dzień ulicę Cynamonową. Obserwacja oczywista. Nikt nie jeździ pasami rowerowymi wszyscy wolą bezpieczne chodniki. Pilny obserwator rowerowego życia ursynowskiego zapomniał dodać, że po ursynowskich trotuarach lubią też jeździć kierowcy w swych ukochanych wozach. Pewnie tam czują się bezpieczniej niż na miejskich autostradach.

Ostatni tytuł z radosnej twórczości radykalnych aktywistów samochodowo-parkingowych uderza w tony partycypacyjne. Szkody z Budżetu Partycypacyjnego. W materiale przedstawiono wypowiedź zatroskanego strażaka, który jadąc na akcję wozem za milion złotych będzie podejmował trudne decyzje. Zniszczyć trawnik na środku Cynamonowej   czy samochód warty miliony? Drogi strażaku. Zanim pojedziesz na akcję rozwiąż taki dylemat. Jak ugasić pożar w płonącym mieszkaniu nie zalewając kiecki właścicielki? Kiecki, która wisi w płonącej szafie.

Po przeczytaniu ursynowskiej prasy można wpaść w pewne zakłopotanie. Z jednej strony większość mieszkańców Ursynowa chce bezpiecznych ulic. Z drugiej strony, wąska ale krzykliwa grupa radykalnych kierowców, miejskiego bezpieczeństwa drogowego nie rozumie. W tym wszystkim władze dzielnicy miotają się od ściany do ściany. Raz zawieszając realizacje zwycięskiego projektu w budżecie partycypacyjnym na wieczne nigdy. Projektu dotyczącego ulicy Stryjeńskich. Innym razem organizują spacer z projektantką zmian drogowych na ulicy Bartóka i Jastrzębowskiego. Spacer, który niczego nie wyjaśni.

Projektowanie miasta to często działanie wbrew wielu złożonym interesom. Joseph Rykwert w swojej Pokusie miejsca. Przyszłość i przeszłość miast napisał: “Ludzie nadal potrzebują bezpiecznych, łatwo dostępnych powiązanych ze sobą przestrzeni, jednak ruch samochodowy wymaga coraz większej powierzchni dróg i parkingów, przez co z tkanki miejskiej wycina się całe połacie terenów”. Miasta zmieniają się pod wpływem zmieniających się mieszkańców. Mieszkańców, którzy mają inne potrzeby. Mieszkańców, szczególnie na Ursynowie, aktywnych i wymagających. Chcących innego Ursynowa. Zwartego, cichego i czystego. Miasta mieszkańców a nie aktywistów miejskich, którzy walczą ciągle przeciwko czemuś.

Dzisiejszym nagraniem z prof. Zbigniewem Karaczunem, wiceprezesem Polskiego Klubu Ekologicznego Okręg Mazowiecki, wykładowcą na SGGW włączamy się w ursynowską dyskusję o wyglądzie miasta. O tym dla kogo ma być Ursynów?

Komentarze

2 komentarze

  1. Anna Krzyżanowska,Wańkowicza 6/78 Odpowiedz

    Przez zlikwidowanie miejsc postojowych na Jeżewskiego / blizej parku / goscie którzy czasami nas odwiedzaja samochodami bo /daleko mieszkaja/ nie maja gdzie stanąć.Czasem udase sie skorzystac z otwartej bramy Waaaańkowicza 6 /czipem/ gorzej z wyjazdem.
    Druga sprawa.
    Jezdze rowerem -scieżką rowerową chce skrecic w KEN i mam problem czy akurat nikt nie jedzie bo nie widac KRZACZORY wybujaly na potege.
    Bardzo bym prosila o ich przycięcie.
    Dziękuje za ich krzakow przyciecie na Jeżewskiego gdy wychodzi sie z parku.Za jakis czas prosze o poprawienie przycięcia

  2. Anna Krzyżanowska, Odpowiedz

    Przez zlikwidowanie miejsc postojowych na Jeżewskiego / blizej parku / goscie którzy czasami nas odwiedzaja samochodami bo /daleko mieszkaja/ nie maja gdzie stanąć.Czasem udase sie skorzystac z otwartej bramy Waaaańkowicza 6 /czipem/ gorzej z wyjazdem.
    Druga sprawa.
    Jezdze rowerem -scieżką rowerową chce skrecic w KEN i mam problem czy akurat nikt nie jedzie bo nie widac KRZACZORY wybujaly na potege.
    Bardzo bym prosila o ich przycięcie.
    Dziękuje za ich krzakow przyciecie na Jeżewskiego gdy wychodzi sie z parku.Za jakis czas prosze o poprawienie przycięcia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

Gdzie zaparkować w Święta?

To pytanie dręczy wielu kierowców. My podpowiadamy – większość Parkingów P+R będzie czynnych również w Święta Bożego Narodzenia, Nowy Rok i Święto Trzech Króli. Dodatkowo...

PRZEDŚWIĄTECZNA GORĄCZKA ZAKUPÓW A PARKOWANIE

Zirytowany poszukiwaniem miejsca parkujesz w niedozwolonym miejscu i włączasz światła awaryjne? W ten sposób łamiesz przynajmniej dwa przepisy kodeksu drogowego: nadużycie świateł awaryjnych i niezastosowanie...

Niebieskie koperty wzdłuż budynku przy al. KEN 83
Będą zmiany na „niebieskim” parkingu.

Dzielnica zapowiada zmiany. Koniec z absurdem "niebieskiego"  parkingu przy metrze Stokłosy. W przyszłym roku  nie będzie już obok siebie aż dziewięciu  miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych....

Zamknij