TwitterFacebookPinterestGoogle+

Ursynowski test samochodów elektrycznych

image_pdfimage_print

 

Samochód elektryczny to przyszłość indywidualnej komunikacji miejskiej i jednocześnie, proszę o tym nie zapominać, energetyczne rozwiązanie chemicznego magazynu energii dla energetyki odnawialnej. Zacząć jednak trzeba od infrastruktury. Miejsc parkingowych, punktów do ładowania. To wyzwanie dla miasta, dzielnicy, biznesu prywatnego. Tym programem rozpoczynamy przybliżanie tematyki miejskiego transportu elektrycznego. Zaczynamy od aut osobowych.
Piewszym samochodem, w ramach Ursynowskiego Testu SE (samochodów elektrycznych) jest Mitsubishi iMiev. To “małe” auto o zużyciu paliwa (dane producenta) – 135 Wh/km, masie własnej 1 110 kg, 4-osobowe, posiadające 6 poduszek powietrznych, kierownicę i przekładnię biegów pokrytą skórą i inne bajery o których można poczytać na stronie internetowej www.mitsubishi.pl. Już dziś zapraszamy do następnego odcinka, po 17 grudnia br. Testować będziemy samochód elektryczny – Nissan Leaf oraz pokażemy odnawialne źródło zasilania, które znajduje się w Warszawie. Zapraszamy.

 

Po otrzymaniu informacji od naszego widza o tym, że jeden słupek do ładowania samochodu elektrycznego znajduje się na terenie Ursynowa, pojechaliśmy „zatankować” Mitsubishi iMiev.
Zapraszamy do obejrzenia krótkiego filmu przedstawiającego jak proste jest ładowanie samochodu elektrycznego.

Komentarze

3 komentarzy

    1. Ursynow.tv Odpowiedz

      Panie Damianie, bardzo dziękujemy za przekazane informacje. Od razu po jej otrzymaniu pojechaliśmy pod słupek do ładowania samochodów elektrycznych na ul. Pileckiego 122 i nakręciliśmy materiał pokazujący jak wygląda „tankowanie” takiego pojazdu.
      Już niedługo film ten będzie do obejrzenia na stronie !

  1. robert Odpowiedz

    Kraje UE chcą same ustalać liczbę punktów ładowania aut elektrycznych
    Kraje UE powinny same decydować o tym, ile zbudują punktów ładowania pojazdów elektrycznych czy stacji do uzupełniania skroplonego gazu ziemnego dla pojazdów silnikowych – uzgodnili w czwartek w Brukseli unijni ministrowie ds. transportu.
    Nie zgodzili się na propozycję Komisji Europejskiej, która chciała wyznaczyć państwom cele dotyczące infrastruktury dla alternatywnych paliw.
    „Stworzenie wystarczającej infrastruktury i wspólnych standardów to podstawowe działania mające na celu zwiększenie popytu na paliwa alternatywne, np. energię elektryczną, wodór i gaz ziemny oraz na pojazdy, które je wykorzystują” – czytamy w komunikacie po spotkaniu ministrów. Według ministrów dzięki zwiększeniu wykorzystania alternatywnych paliw unijny transport byłby mniej uzależniony od ropy. Zmniejszałaby się też emisja gazów cieplarnianych.
    Zgodnie ze stanowiskiem ministrów, które teraz będzie negocjowane z Parlamentem Europejskim, kraje same określą, ile chcą stworzyć punktów z dystrybutorami energii elektrycznej do ładowania pojazdów elektrycznych, stacji do uzupełniania skroplonego gazu ziemnego (LNG) oraz gazu CNG dla pojazdów silnikowych, stacji LNG w portach morskich i śródlądowych czy też stacji uzupełniania wodoru.
    To znaczne osłabienie zamierzeń w stosunku do propozycji Komisji Europejskiej. Chciała ona, by cele dotyczące np. liczby stacji do ładowania pojazdów elektrycznych były określone odgórnie, a nie przez same kraje. W Unii wciąż jest niewiele stacji dla samochodów elektrycznych, co nie zachęca do ich kupowania. Auta te mają ograniczony zasięg i wymagają częstego ładowania.
    Ponadto ministrowie chcą, by cele te były osiągnięte do roku 2030, a nie do 2020, jak chciała KE. Komisja zalecała np. Polsce, by do tego czasu powstało minimum 46 tys. punktów z dystrybutorami energii elektrycznej. W 2011 r. było ich jedynie 27.
    „Dzięki pełnej swobodzie określania celów dotyczących infrastruktury (…) kraje powinny mieć wystarczającą ilość czasu na przeprowadzenie kompleksowych analiz sytuacji” – czytamy w komunikacie po czwartkowym spotkaniu.
    Zgodnie z czwartkowym stanowiskiem ministrów, kraje stworzą swoje plany dotyczące alternatywnych paliw, które opublikuje następnie KE. Kraje same zbadają obecny stan infrastruktury dla alternatywnych paliw oraz ustalą, jak chcą ją rozwijać. Państwa członkowskie przedstawią też KE roczny budżet na infrastrukturę oraz wspieranie zakładów zajmujących się technologiami związanymi z alternatywnymi paliwami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *